UE: Bez postępu ws. wyrównania dopłat gwoli rolników w ramach reformy WPR

Category: inne
27 lipca, 2020

Ministrom rolnictwa nie udało się zbliżyć stanowisk w sprawie stopniowego wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników. Myślę, że może to nastąpić za 3-4 miesiące a mianowicie powiedział przy czwartek minister Marek Sawicki. Włochy nie chcą poniekad 7 latek okresu przejściowego.

Ministrowie dyskutowali po Luksemburgu morzem propozycjami reformy Wspólnej Strategii Rolnej (WPR) po 2013 roku, która nabiera wagi w świetle trudnych negocjacji nad przyszłym budżetem UE na czasy 2014-2030. WPR, z której realizowane są dopłaty bezpośrednie dla rolników, to pozostala pod względem wielkości stanowisko w unijnej kasie. Nasz kraj sprzeciwia się dotychczasowemu systemowi wyliczania dopłat, który powoduje duże różnice w pierwotnego wysokości przy przeliczeniu na hektar; trwają rozmowy na temat ich ewentualnym stopniowym wyrównywaniu.

W czwartek Polska powtórzyła swoje nastawienie w sprawie dopłat. Polega ono – jak powiedział Sawicki po zebraniu – za zakupach grupowych, że „chcemy, musimy, dążymy do wyrównania poziomów płatności – zarówno pomiędzy państwami, jak i wewnątrz państw”.

Podobne stanowisko zajęły w czwartek Rumunia jak i równiez Bułgaria; również Słowacja jak i równiez Łotwa nalegały, by jak najszybciej przejść sluzace do jednolitego stopnia dopłat. Nie są wstecz chętne państwa „starej UE” otrzymujące najwyższe dopłaty po przeliczeniu na hektar, jak wynika z tzw. historycznego systemu wyliczania dopłat opartego na produktywności obszarów rolnych. I tak na przykład rolnicy na Litwie otrzymują skromniej niż stu euro dopłat na hektar, Holandii czy Belgii – ponad 400 euro.

„Rozumiemy wątpliwości doroslych państw członkowskich, jednak (… ) ponizsza redystrybucja pomiędzy państwami członkowskimi powinna uwzględniać stworzenie równych szans na rzecz wszystkich rolników” – przekonywał minister rolnictwa Rumunii Stelian Fuia. Wedlug bułgarskiego ministra Mirosława Najdenowa „reforma WPR powinna zagwarantować równe okazje dla wszelkich rolników w Unii Europejskiej”.

Sawicki, pytany o postęp w debacie o wyrównaniu dopłat, ocenił: „Jeszcze nie czas, przymierzamy się az do różnych sprawy. Myślę, że za 3-4 miesiące wstępne decyzje badz przybliżenia wspólnego stanowiska będą miały miejsce”. Jako „niepokojące” ocenił wyobrazenie Włoch i Austrii, które „bardzo mocno sprzeciwiają się wyrównaniu poziomów płatności wewnątrz swoich państw”. W tychze krajach a mianowicie wskazywał Sawicki – różnice w dopłatach pomiędzy gospodarstwami rolnymi są większe niż między dopłatami w Polsce natomiast w Cypru.

Austria argumentowała w czwartek, że uklad dopłat bezpośrednich musi uwzględniać różnice regionalne, w tym intensywność produkcji, i wskazała, że „optymalny” byłby siedmioletni okres przejściowy w ich wyrównywaniu. Zróżnicowania dopłat broniły też Włochy, które nie poparły nawet siedmioletniego okresu przejściowego.

Zapowiadający się spór na temat poziom budżetu UE dzieki 2013 r. zrodził pytania o wypłaty dopłat na rzecz rolników. Na konferencji prasowej po zebraniu ministrów komisarz UE ds. rolnictwa Dacian Ciolos zapewnił, że wbrew batalii o budżet dzieki przyszły rok KE dotrzyma wszelkich zobowiązań finansowych wobec państw członkowskich w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.

Obecnie dopłaty bezpośrednie różnią się między krajami UE – od momentu 540 ó na hektar w Grecji do 83 euro na Łotwie. W naszym kraju wynoszą ów kredyty około dwie stówy euro, we Francji 310. A po dodaniu sluzace do dopłat bezpośrednich także wsparcia z II filara, to znaczy na rozwój terenów wiejskich, którego Nasz kraj jest największym beneficjentem, unijne środki rolne na hektar w Polsce wynoszą w sumie 320 euro, we Francji 350 euro, w Niemczech 421.

KE ofiaruje stopniowe zwiększanie do 2018 r. dopłat dla rolników w państwach, gdzie są one niższe niż 85 proc. średniej UE (o jedną trzecią różnicy między tym, jakie mozliwosci rolnicy w danym kraju dostają teraz, zas 90 proc. średniej unijnej). Analogicznie a mianowicie ci, którzy dostają najwięcej, otrzymaliby nieco mniej (maksymalnie o dziesieciu proc. ). Październikowa oferta KE zakłada, że stawka dla Polski wzrosłaby do ok. 230 euro w hektar wraz z 215 euro na hektar w 2013 roku. W jednakowej wysokości dopłaty na rzecz rolników po całej UE nie zgadzają się m. in. główni płatnicy netto do budżetu UE, to znaczy Niemcy i Francja.

Wraz z Brukseli Anna Wróbel jak i równiez Julita Żylińska (PAP)

awl/ jzi/ mc/