Tychy: Sędziowie i dziennikarze zastanawiali się jakim sposobem poprawić współpracę

Category: rózne
27 lipca, 2020

Medialne relacje z procesów jak i równiez orzeczeń sądowych są często powierzchowne jak i równiez jednostronne, zas ocena decyzji sądów czasem przekracza dozwolone granice a mianowicie uważają sędziowie. Dziennikarze zarzucają sędziom, że posługują się niezrozumiałym językiem, a katalogów środowisko jest hermetyczne jak i równiez zbyt mało odporne dzieki krytykę.

Gdzie leży granica dozwolonej krytyki orzeczeń sądowych i co należy zmienić, zeby współpraca pomiędzy mediami zas sędziami układała się dobrze, zastanawiali się przedstawiciele obu środowisk po Tychach. Trzydniową konferencję „Sędziowie a media” zorganizowało towarzystwo sędziów Iustitia. Zakończyła się ona niedzielną debatą.

Prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach Bogumiła Ustjanicz powiedziała, że orzeczenia sądowe są komentowane przez społeczeństwo, dlatego sędziowie muszą używać zrozumiałego języka. Oceniła, że obecnie decyzje sądów nie są właściwie przedstawiane po mediach.

„Decyzje sądu powinny być znane społeczeństwu. Poznawanie orzeczeń, dopuszczalność oceny jest związana sposród wolnością słowa. Chodzi o określenie granic krytyki” a mianowicie mówiła.

Zbytnio przekroczenie granic krytyki prezes Ustjanicz uznała publikacje odnosnie tematu gliwickiego sędziego, który kilkanascie miesięcy poprzednio katastrofą hali Międzynarodowych Targów Katowickich wydał orzeczenie nakazujące ubezpieczycielowi wypłatę MTK odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu za skaleczony dach. Decyzję sądu krótko po katastrofie hali ostro skrytykowali politycy. Jej wedlug, relacjonując sprawę prasa postawiła znak równości pomiędzy tymze orzeczeniem na temat późniejszą katastrofą.

„Niektórzy politycy są pupilami czwartej władzy, a trzecia władza wydaje sie milcząca” – powiedziała prezes Ustjanicz jak i równiez wyraziła mniemanie, że sędziowie nie mają takiej możliwości wpływu dzieki opinię publiczną jak politycy. Także przy opinii sędziego Waldemara Żurka, sprawa gliwickiego sędziego była przejawem braku dziennikarskiej rzetelności.

Kamil Durczok z TVN odpowiadał, że sędziowie wzgledem krytyki niekiedy przejawiają zespól oblężonej twierdzy. „A może być tylko gorzej. Żyjemy w świecie debaty publicznej, języka, który się szybciej radykalizuje” a mianowicie mówił jak i równiez zaznaczył, że dziennikarze też są obiektem ostrej opinii.

„Obowiązkiem redaktorów jest mieć w każdej sprawie wątpliwości i nie można pierwotnego tego pozbawiać – przekonywał.

Waldemar Szymczyk z „Gazety Wyborczej” zwrócił uwagę, że praca każdego człowieka wydaje sie oceniania. „Krytyka tak, pytanie tylko, po jaki sposób się to robi” – zaznaczył.

W jego mniemaniu, sędziów znacznie lepiej krytykują politycy niż dziennikarze. Trzeba unikać sytuacji, po których gryzipiórek pełni rolę magnetofonu, bezkrytycznie powtarza recenzje polityków – mówił.

Przy opinii sędziego Żurka, sądy powinny być odważniejsze przy wyrokach dotyczących mediów, naruszających dobra osobiste. Prezes Ustjanicz wyraziła wyobrazenie, że pomiędzy sędziami natomiast dziennikarzami nie ma równowagi odpowiedzialności. Dziennikarze nie mają sądów dyscyplinarnych jak i równiez korporacji przywołujących ich sluzace do porządku a mianowicie mówiła. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Katowicach Teresa Truchlińska-Babiracka krytykowała deficyt skłonności do sprostowań.

Nastrój tonowała sędzia Anna Maria Wesołowska, która ma bardzo bogate doświadczenia we współpracy z mediami, a w TVN przewodzi program, w którym występuje właśnie po roli sędziego. Mówiła pani, że by było swietnie, oba środowiska muszą się wspierać. „Nie poprawimy niczego, jeśli będziemy na mojej dziurki warczeć” a mianowicie apelowała.

Sędzia Wesołowska mówiła, że „media wychodzą sluzace do sędziów, lecz do ludzi, którzy są medialni”. Za cenę prostego języka sędziowie narażają się na krytykę części kolegów, ale muszą się otworzyć na dziennikarzy – dodała.

Red. Durczok apelował az do sędziów na temat kompromis pomiędzy językiem prawniczym a zrozumiałym. „Trzeba trochę inaczej spojrzeć na publikatory – że są one drogą dotarcia do odbiorców” – przekonywał. Trochę w wyzszym stopniu trzeba też szanować swoją autonomię i nie obrażać się dzieki słuszną krytykę – mówił.

Rzecznik Sądu Apelacyjnego przy Katowicach Waldemar Szmidt konkludował, że sędziowie powinni starać się mówić zrozumiale, ale oczekują od dziennikarzy dobrego przekazu. (PAP)

kon/ bno/