Republika francuska: Spór na temat dziecko poczęte w probówce, by ratować jego brata

Category: odmienne
27 lipca, 2020

*We Francji toczy się dysputa wokół narodzin pierwszego maluszka, poczętego in vitro dla ratowania swoim rodzeństwa a mianowicie podają w czwartek media. Francuscy biskupi zaprotestowali przeciwko temu zabiegowi, uznając jego za przejaw „instrumentalizacji” człowieka. *

Pod koniec stycznia narodziło się w placówce medycznej w podparyskim Clamart na wstepie we Francji dziecko poczęte metodą „in vitro” w celu ratowania życia jego rodzeństwa, dotkniętego ciężką chorobą genetyczną. Jak tłumaczą lekarze, z pępowiny narodzonego chłopca o tureckim imieniu Umut-Talha ma być pobrana krew, której transfuzja musi wyleczyć swoim starszego brata.

Przeciw narodzinom pierwszego „dziecka-leku” – jak nazywa się je we Francji a mianowicie wystąpił zdecydowanie francuski episkopat. Podczas środowej konferencji prasowej arcybiskup Pierre d’Ornellas, przewodniczący grupy roboczej episkopatu ds. bioetyki, określił medyczny zabieg przeprowadzony po Clamart jako „fałszywą drogę”.

„Legalizacja instrumentalizowania narodzin pociechy jest sprzeczna z w najwyzszym stopniu elementarnym wzgledem należnym każdej istocie czlowieka, szczególnie dziecku” – powiedział dziennikarzom abp d’Ornellas. Dodał, że „każde dziecko ma niezbywalne uprawnienie, by narodzić się fajnego samego”.

Hierarcha zwrócił także uwagę, że narodziny „dziecka-leku” przypadają w sytuacji, gdy francuski parlament rozpoczął prace morzem zmianą prawa bioetycznego. Wraz z niepokojem zauważył, że to wydarzenie może posłużyć w charakterze narzędzie na rzecz parlamentarzystów, którzy domagają się prawnej potwierdzenia na prowadzenie badań ponad embrionalnymi komórkami macierzystymi.

We wtorek sprzeciw w sprawie „dziecka-leku” wyraził także w wywiadzie telewizyjnym arcybiskup Paryża, kardynał Andre Vingt-Trois, przewodniczący Narady Episkopatu Francji.

Jak przypomina katolicki kurier „La Croix”, we Francji obowiązuje wciąż generalny zakaz badań morzem ludzkimi embrionami, choć po 2004 r. wprowadzono możliwość odstąpienia od tej reguły za każdorazowym zezwoleniem.

Według lewicowego dziennika „Liberation”, Kościół katolicki wyraznie sprzeciwił się narodzinom „dziecka-leku”, gdyż potrzebuje w ów sposób wywrzeć presję w parlamentarzystów, by nie zliberalizowali obecnej ustawy bioetycznej. Cytowani przez tę gazetę doktorzy uważają, że obecne uprawnienie francuskie jest „zacofane” i że należy pozwolić ekspertom na dowolne badania morzem embrionami. (PAP)

szl/ mw/ ro/