Protesty dzieki Ukrainie. Tranzytowi gazu do UE zagrożony?

Category: system gospodarczy
27 lipca, 2020

Rozruchy w Ukrainie mogą zagrozić dostawom gazu sposród Rosji do UE a mianowicie ostrzega dziś Niezawisimaja Gazieta. Rosyjski dziennik ocenia zarazem, że sprawa na Ukrainie przemawia na korzyść budowanego przez Gazprom gazociągu South Stream.

_ NG _ przytacza opinię eksperta Związku Przemysłowców Naftowych i Gazowych Rosji Rustama Tankajewa, według którego _ ryzyko naruszenia tranzytu gazowego rośnie _. _ Sluzace do ryzyka państwowego, z którym przywykliśmy już walczyć, doszło zagrożenie terrorystyczne _ – oświadczył ekspert.

Tankajew zaznaczył, że w przypadku przejęcia za posrednictwem ukraińską opozycję kontroli morzem systemem przesyłu gazu Ukrainy, to Rosja będzie musiała tłumaczyć się przed UE za ewentualne niewywiązywanie się z zobowiązań kontraktowych.

Specjalista przyznał aczkolwiek, że _ przejęcie gazociągów, to bardzo poważny krok, na który opozycja poniekad się nie odważy _. Tankajew zauważył również, iż sytuacja dzieki Ukrainie przemawia na korzyść omijającej ten kraj magistrali South Stream.

Również dyrektor Instytutu Energetyki Narodowej Siergiej Prawosudow, którego także cytuje _ Niezawisimaja Gazieta _, jest zdania, że zaostrzenie sytuacji w Ukrainie może przyspieszyć rozwój różnych projektów Gazpromu.

Z kolei ekspert RusEnergy Michaił Krutichin wyraził pogląd, że w przypadku naruszenia przesyłu gazu poprzez terytorium Ukrainy strona rosyjska znajdzie odmienne możliwości dostaw surowca, aczkolwiek nie zdoła w stu proc. zastąpić ukraińskiego tranzytu.

_ Mamy alternatywne możliwości dostaw gazu do Europy – gazociąg Nord Stream wykorzystywany wydaje sie tylko w połowie; można też zwiększyć tłoczenie za posrednictwem Białoruś jak i równiez Polskę. Możemy zastąpić znaczną część ukraińskich mocy przewozowych, ale nie zaakceptowac wszystkie _ – powiedział.

Krutichin zaznaczył, że jakim sposobem dotąd wydarzenia na Ukrainie w żaden sposób nie wpłynęły w przesył gazu z Rosji.

Komisja Europejska domaga się renegocjacji dwustronnych porozumień w sprawie budowy South Stream, zawartych z Rosją przez sześć krajów Unii Europejskiej (Bułgaria, Węgry, Słowenia, Grecja, Chorwacja jak i równiez Austria), uważając te dokumenty urzedowe za niezgodne z unijnym prawem, a konkretnie – z 3 pakietem energetycznym UE.

W ubiegłym tygodniu komisarz UE ds. sily Guenther Oettinger zapowiedział utworzenie unijno-rosyjskiej stajnie roboczej, która przeanalizuje zgodność warunków wybudowania i funkcjonowania South Stream z prawem Unii Europejskiej.

Jeżeli Rosja odmówi renegocjacji umów międzyrządowych, Komisja Europejska będzie musiała zalecić krajom członkowskim, by nie stosowały tychze porozumień, gdyż byłoby to niezgodne z prawem UE. Jeśli pomimo tego zainteresowane państwa będą wciaz je stosować, wówczas KE może uruchomić procedury na temat naruszenie unijnego prawa.

Unijny trzeci plik energetyczny, który wszedł przy życie w marcu 2011 roku, zakłada oddzielenie sprzedaży gazu od czasu przesyłu (tzw. unbundling), uzgadnianie taryf przesyłowych przez niezależnego operatora i konkurencyjny dostęp do infrastruktury przesyłowej (tzw. zasada TPA – third party access). Gazprom sprzeciwia się swoim normom, twierdząc, że bezprawnie pozbawia firmy kontroli morzem należącymi sluzace do niej gazociągami na terytorium UE.

South Stream ma prowadzić z regionu Anapy po dnie Morza Czarnego, w tym przez wyłączną strefę ekonomiczną Turcji, sluzace do okolic Warny w Bułgarii, a następnie przez Serbię, Węgry jak i równiez Słowenię az do Tarvisio w północy Włoch. Planowana wydaje sie byc również struktura odgałęzień do Chorwacji, Serbii oraz Republiki Serbskiej w składzie Bośni i Hercegowiny.

Moc przesyłowa South Stream ma wynieść 63 mld metrów sześciennych surowca na rok. Magistrala będzie się składać z czterech nitek o przepustowości na 15, 70 mld metrów sześciennych. Jej morski wydzial będzie miał 900 km. Pierwszą nitkę Gazprom ma zamiar uruchomić po grudniu 2015 roku, zas pełną potega South Stream miałby osiągnąć w 2018 roku.

Struktura gazociągu w obrebie FR ruszyła 7 grudnia 2012 roku. W październiku 2013 roku rozpoczęło się układanie rurki na terytorium Bułgarii. Gazprom kalkuluje, że projekt ten pochłonie 39, dwóch mld dolarów.

Poza rosyjskim monopolistą (50 proc. udziałów) inwestorami South Stream są trzy zachodnioeuropejskie koncerny energetyczne: włoski Eni (20 proc. ), niemiecki Wintershall (15 proc. ) i jezyk francuski EdF (15 proc. ).

Ukraina, w której interesy uderza gazociąg, gdyż przestaje ona być ważnym panstwem tranzytowym gwoli przesyłu błękitnego paliwa az do krajów UE, wielokrotnie apelowała do Rosji o odstąpienie od budowy South Stream.

Czytaj więcej w

  • Profesjonalisci o Jamale II: W pierwszej kolejnosci analizy, potem decyzje
  • Jak z gazociągiem? Minister skarbu dementuje
  • Ławrow wzywa sluzace do reakcji przeciw faszystom
  • Weronika Marczuk martwi się o rodzinę w Ukrainie

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy