Policja zdjęła z PKiN transparent ekologów

Policja zdjęła z PKiN transparent ekologów
Category: inne
27 lipca, 2020

# dochodzą informacje KSP o zakończeniu akcji #

21. 11. Stolica polski (PAP) – Policja zdjęła w czwartek ze ściany Pałacu Zwiazanych z kultura i Nauki transparent nawołujący do gwarancji klimatu, który kilka godzinek wcześniej powiesili ekolodzy z Greenpeace’u. Po akcji policji z elewacji budynku zeszli wszyscy aktywiści tej struktury.

W czwartek ekolodzy, wisząc na linach na PKiN od strony ulicy Marszałkowskiej, wywiesili w tamtym miejscu transparent sposród napisem „Save the Arctic – free our activists” („Chrońmy Arktykę – uwolnić naszych aktywistów”). Jak mówił PAP rzecznik Greenpeace Nasz kraj Jacek Winiarski, członkowie tejze organizacji pragneli zwrócić uwagę na to, że w trakcie odbywającego się w stolicy polski szczytu klimatycznego rządy Naszego kraju, Australii, Japonii oraz Kanady reprezentują wyłącznie interesy spólek węglowych i paliwowych, natomiast nie obywateli.

Ponadto – według Winiarskiego – ekolodzy domagają się oczyszczenia z zarzutów aktywistów Greenpeace’u, którym pomimo zwolnienia za kaucją, grożą wciaz wysokie sankcje więzienia w Rosji za udział w pokojowym proteście przeciwko korzystania z zasobów arktycznych. Chodzi na temat protest, który odbył się na Morzu Barentsa dwa miesiące wstecz.

Jego zdaniem pertraktacje klimatyczne na warszawskim rynku utkwiły po martwym punkcie. „Kraje uprzemysłowione nie godzą się na przyjmowanie żadnych konkretnych zapisów związanych wraz z finansowaniem szkód i utrat spowodowanych zmianami klimatu, adaptacją do skutków tych zmian oraz przejściem na energię opartą dzieki źródłach odnawialnych” – dodał.

Dyrektor Greenpeace Polska Maciej Muskat uważa, że prowokacja związane sposród prowadzeniem negocjacji klimatycznych przerosło rząd Donalda Tuska. „Zamiast zgodnie z oczekiwaniem obywateli wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii, wybrał mezczyzna wspieranie interesów przemysłu paliwowego i węglowego. W środę premier dał temu wyraz po raz kolejny, dokonując zmiany ministra środowiska podczas trwającego szczytu klimatycznego, uzasadniając tę decyzję potrzebą szybszego eksploatowania innego paliwa, jakim jest gaz łupkowy” – ocenił.

Anna Kędzierzawska sposród zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji powiedziała PAP, że w czwartek policjanci zatrzymali łącznie w porzadku. 40 osób; część sposród nich trafiła do Komendy Rejonowej po Śródmieściu. Jak wyjaśniła, policyjni antyterroryści weszli po linach na elewację PKiN i zdjęli transparent Greenpeace’u. Wówczas gdy policjanci weszli do środka budynku, wraz z elewacji PKiN zeszli najnowszy uczestnicy protestu. „Mają być oni doprowadzeni do Komendy Rejonowej Policji w Śródmieściu” – dodała.

18 listopada, policja zatrzymała 47 aktywistów Greenpeace, który weszli w dach resortu gospodarki i rozwiesili transparent. Postawiono dywanom zarzuty naruszenia miru pokojowego, za jakie mozliwosci grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do r. więzienia. Kilku Polaków zostało ukaranych grzywnami, natomiast kwestii wobec ekologów z zagranicy Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście odroczył nawet na styczeń przyszłego roku kalendarzowego.

Policjanci, z którymi rozmawiała w czwartek PAP przyznają, że możliwość podejmowania takich akcji jakim sposobem wtargnięcie dzieki PKiN wynika m. in. stąd, że aktywiści, którzy 18 listopada byli zatrzymani w związku z akcją na dachu ministerstwa, pozostali przez sąd zwolnieni wyjawszy wymierzenia sankcje.

W ocenie rzecznika prasowego KGP, insp. Mariusza Sokołowskiego, takie wybory sądu oznaczają, że cała praca policji, która zatrzymuje osoby łamiące prawo, pójdzie na marne.

„Bez względu na to, które cele wykladzinom przyświecają, ludzie, które łamią polskie uprawnienie, są zatrzymywane. Jedni bedac przyspieszonym są karani grzywnami, a inni na podstawie tego samego materiału dowodowego wychodzą dzieki wolność, ponieważ sądy wyznaczają odległe uplywy rozprawy. Nasuwa się watpliwosc, czy się wtedy stawią i który ma katalogów szukać. Możemy się zastanawiać, czy praca policji nie zaakceptowac poszła w marne. Podejrzewam, że przy styczniu będziemy szukać wiatru w polu” – powiedział PAP Sokołowski. (PAP)

dol/ gdyj/ je/ jbr/