Olsztyn: Proces przemytników papierosów

Category: inne
27 lipca, 2020

*Przed Sądem Okręgowym po Olsztynie zakończył się proces kilkunastu osób z Bartoszyc i sasiedniego miasta (woj. warmińsko-mazurskie), oskarżonych na temat działanie w masie przestępczej zajmującej się przemytem papierosów sposród Rosji. Wedlug prokuratury, grupę założył zawieszony w obowiązkach funkcjonariusz Straży Granicznej. *

Wedlug prokuratury, ekipa założona przez Tomasza M. działała od stycznia 2005 roku do września 2008. Jej organizator od 1991 roku był funkcjonariuszem SG, z tym, że w objętym zarzutami okresie M. był zawieszony w obowiązkach ze względu na ciążące na zanim podejrzenie korupcji.

Prokuratura ustaliła, że Metrów. w realizowaniu przemytu oparł się w działalności firmy swojej żony, która m. in. zajmowała się wynajmowaniem autobusów. Wciągnięte przez faceta do ekipy osoby miały wynajmować sposród firmy swoim żony autokary, opłacać kierowców i pilotów, którzy sposród Bartoszyc jeździli do obwodu kaliningradzkiego. Przy autobusach tych pasażerami byli członkowie stajnie M., którzy czasami otrzymywali pieniądze w zakup papierosów w Rosji, z góry ustalano także osoby, które w razie znalezienia przemytu na granicy miały przyznawać się do nielegalnych używek jak i równiez przyjmować mandaty za pierwotnego przewóz. Zdaniem prokuratury krótko mówiac odbyło się 590 przemytniczych wyjazdów, a średnio w trakcie jednego wycieczki przemycano 150 kartonów papierosów.

We wtorek Sąd Okręgowy zamknął w tej kwestii przewód sądowy i wysłuchał mowy oskarżycielskiej prokuratora i kilku mów obrończych. Na rzecz Tomasza M. prokurator wniósł o trzy i pół roku więzienia oraz grzywnę i przepadek mienia uzyskanego w wbrew prawu sposób, w ponizszym m. in. 12 tys. euro i ponad czterech tys. funtów brytyjskich w gotówce (pieniądze te zabezpieczono w domu Metrów. podczas przeszukania), a także przepadek działki budowlanej w Bartoszycach, dzieki której oskarżony rozpoczął stawianie budynku. Prokurator przekonywał sąd, że ponieważ z dokumentacji wynika, że firma żony Tomasza M. przynosiła szkody, to jak i równiez gotówka zabezpieczona w swoim domu, i działka budowlano-remontowa pochodziły z przemytniczych zysków.

Dla pozostałych oskarżonych prokurator domagał się kar w zawieszeniu jak i równiez niższych grzywien.

Obrońca Tomasza M. dzierzy wygłosić mowę obrończą w środę. Obrońcy pozostałych oskarżonych przekonywali, że ich nabywcy nie działali w żadnej grupie przestępczej, a wylacznie „na swój rachunek”. Podkreślali, że oskarżeni w naszej sprawie wielokrotnie byli łapani z przemytem przez służby celne i płacili mandaty – 1 z oskarżonych zapłacił ich 88. „Za to samo karać dwa razy nie należy” – przekonywali obrońcy.

Sąd zapowiedział we wtorek, że nie wyklucza wydania osadu jeszcze w tym roku. (PAP)

jwo/ bno/ jbr/