Naczelnik skarbówki odwołana zbyt żarówkę. Finał głośnej kwestii

Category: system gospodarczy
27 lipca, 2020

Dyrektor Rodowitej Administracji Skarbowej zdecydował o odwołaniu Małgorzaty Sipko sposród funkcji naczelnika Urzędu Skarbowego w Bartoszycach – informuje dziennik „Fakt”.

Wszystko zaczęło się od prowokacji pracownic Urzędu Skarbowego z Bartoszyc. Kobiety przyjechały samochodem, w którym nie zaakceptowac świeciły dwie żarówki (od jednej odłączono kabel, pozostala była przepalona) do warsztatu samochodowego, którego właściciel zamknął już kasę.

Ogladaj także: Nieustępliwa jak urzędniczka skarbówki. Sądziła się na temat mandat zbytnio… przysługę

W warsztacie został jednak pracownik, który zgodził się pomóc dziewczynom. Na swoim nieszczęście urzędniczki przygotowały się do napadu i nie zaakceptowac miały rezerwowej. Dlatego zatrudniony wkręcił jedną z prywatnych żarówek leżących w warsztacie, po czym na zapytanie o cenę, rzucił: „da pani jakieś 10 zł”.

W związku z faktem, że lada była już zamknięta, nie zaakceptowac wydał paragonu. Urzędniczki wylacznie na to czekały – wlepiły 500 zł mandatu.

Zobacz też: Afera żarówkowa. „Urzędnicy powinni oprawić osobiscie prawa przedsiębiorców w ramki”

Gdy mechanik odmówił jego przyjęcia, sprawę skierowano do sądu. W pierwszej instancji sąd uznał pracownika winnym, lecz odstąpił od wymierzenia sankcje. Urząd Skarbowy złożył jednak apelację.

Czytaj także: Urzędniczka skarbówki z Bartoszyc może zostać ukarana. Jest wniosek sluzace do sądu

Przed sądem jedna z kontrolerek przyznała, że działanie było prowokacją, a żarówkę usunęła tylko. Sąd osad podtrzymał, jednak naczelnik US w Bartoszycach Małgorzata Sipko ponownie odwołała się od momentu wyroku. Teraz wnosząc o grzywnę przy wysokości 600 zł. Do niej zdaniem czyn pracownika nie może być określony jak działanie bezinteresowne. Jego działanie w piśmie nazwała „czynem o znacznym stopniu społecznej szkodliwości” – bo naraża Skarb Państwa na uszczuplenia podatkowe. Sąd przyznał, że że niedostatek paragonu to wykroczenie, lecz kwota 10 zł wydaje sie tak mała, że zwolnił przedsiębiorcę sposród obowiązku płacenia.

I ów apelacja nie odniosła skutku. Sąd Okręgowy podtrzymał poprzednie orzeczenia. Wyrok jest prawomocny. A Sipko za upieranie się tuz przy swoim straciła stanowisko.

Masz newsa, zdjęcie albo filmik? Prześlij nam przez dziejesie. wp. pl