Śmieci po umowach, badz w głowach?

Śmieci po umowach, badz w głowach?
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

*Moda intelektualna rzadko kiedy – inaczej niż styl ubierania się a mianowicie miewa jakikolwiek sens. Od momentu szeregu miesięcy słyszę rozmaitych intelektualistów, żurnalistów i polityków, gdy wraz z pogardą mówią o _ śmieciowych umowach _. *

Pójdzie tu o umowy na temat pracę, które nie są zawarte terminowo nieokreślony jak i równiez nie oferują tzw. pełnego etatu, czyli ośmiogodzinnego poranka pracy. Mają to być rzekomo umowy bezwartościowe, bo nie zapewniają rozmaitych przywilejów.

Pogarda ta jest całkowicie nieuzasadniona – i to z duzej liczby powodów. W pierwszej kolejnosci, świat blyskawicznie zmieniających się technologii nie zaakceptowac wymaga wielu stanowisk robocie w przemyśle, czy usługach, które wymagałyby wiązania się pracodawcy i pracobiorcy po formach zakładających wieloletnią pracę w jednej firmie. Po 2gie, zmieniają się nie tylko technologie, ale zakłady pracy. Wielotysięczne fabryki stają się rzadkością nawet w przemyśle.

A ponadto przedsiębiorstwa usługowe, w których nawet tutaj pracuje już ponad szescdziesieciu procent pracowników, znacznie częściej są nieduze liczebnie i zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy wolą rozwiązania, które uwzględniają ich indywidualne potrzeby. Wiele osób preferuje pracę dzieki pół, badz ćwierć etatu, na umowę zlecenie, czy umowę o dzieło.

Niedawne badania porównawcze dowiodły, że najlepiej w pracy czują się Holendrzy, czyli mieszkańcy panstwa, w którym umowy nienormatywne mają największy udział po umowach na temat pracę ogółem. A i w pozostalych krajach, w których tego rodzaju umowy mają ponadprzeciętnie duży udział, pracujący są wiecej zadowoleni.

**Czytaj w

Umowy śmieciowe? Zapowiadają protest**

A nawet jesliby było inaczej i jesliby były to tylko preferencje pracodawców, to czy byłoby w tym coś złego? Po końcu to właśnie szefowie zgłaszają potrzeba na pracę i określają jej warunki. W panstwach, w których regulacje sektora zatrudnienia są uciążliwe (np. Polska) umowa terminowo określony, czy umowa na temat dzieło albo zlecenie zapewniają przedsiębiorcy pewną elastyczność.

Wówczas gdy koniunktura blyskawicznie spada, może on nizszym kosztem zredukować liczbę pracujących dlań ludzi. Ktoś, który naprawdę uważa taką umowę za _ śmieciową _, czyli nie zaakceptowac przynosząca jemu czy jej korzyści, zwyczajnie takiej umowy nie podpisze.

Ale chociazby gdyby czuł się zobligowany podpisać, bo ocenia, sposród innej perspektywy, iż _ lepszy rydz niż nic _, to przecież ma swiadomosc, że wyzszej umowy mimo wszystko nie otrzymanie gdzie indziej. Demagogia społeczna, której zawsze wydaje sie wiele, natomiast przed wyborami było nadal więcej, podgrzewała jeszcze emocje w sprawy _ śmieciowych umów _.

Całkowicie niesłusznie! Porównajmy wynajecie po sezonie poprzedniego spowolnienia (2001-02) jak i równiez obecnego (2009). W czasach 2001-02 spadki zatrudnienia w gospodarce przekraczały 3 procent rocznie. I jeszcze wychodząc z recesji w 2003 roku i 2004 roku kalendarzowego. odnotowywaliśmy a mianowicie mimo porzadnego wzrostu gospodarczego – znaczące spadki zatrudnienia. Zatrudnienie zaczęło rosnąć wówczas w szczycie fazy ekspansji (2005-07).

Ale między latami 2001-02 a takze rokiem 2009 coś się zmieniło. Ograniczono w dwóch podejściach uklad uciążliwości – choć dalece nie kazde! – w dziedzinie pracy, w które uskarżali się przedsiębiorcy. I są efekty. Zmniejszenie zatrudnienia po 2009 roku kalendarzowego był o wiele mniejszy niż podczas poprzedniego spowolnienia, gdyż niewiele przekraczał 1 procent.

A poza tym, podczas wychodzenia ze spowolnienia w czasach 2010-11 postep zatrudnienia przy sektorze przedsiębiorstw sięgnął 4 procent, przy wzroście ekonomicznym 3-4 %, a więc niższym niż w czasach 2003-04.

Część tego zatrudnieniowego sukcesu bierze się właśnie z usunięcia niektórych, uciążliwych dla przedsiębiorców rygorów sektora zatrudnienia. Ci, którzy potępiają tego typu umowy, nie robią użytku nie tylko ze statystyki, ale i takze ze krzepkiego rozsądku.