Krosno: Wznowiono proces za brutalne zabójstwo damy

Category: rózne
27 lipca, 2020

W sądzie przy Krośnie (Podkarpackie) wznowiono w poniedziałek przebieg czterech mężczyzn, z których dwóch wspólgra za brutalne zabójstwo kobiety, a dwóch za wsparcie w ukryciu zwłok. Powodem wznowienia procesu wydaje sie konieczność uzupełnienia materiału dowodowego.

Oskarżeni o brutalne zabójstwo to 22-letni Tomasz N. jak i równiez 24-letni Grzegorz S. Grozi im kara dożywotniego więzienia. Na ławie oskarżonych zasiadło też dwóch młodszych mężczyzn: Paweł L. i Emil L., którym prokuratura zarzuciła pomoc w sekrecie zwłok i niepoinformowanie organów ścigania na temat zabójstwie. Im grozi do pięciu czasów pozbawienia wolności.

Jak wyjaśnił w poniedziałek sędzia krośnieńskiego sądu okręgowego Lesław Grabias, sąd chce uściślić efekty analizy połączeń telefonicznych oskarżonych oraz przesłuchać jeszcze konkretnego świadka. Wyraz rozprawy wyznaczono na 8 lipca.

Tok rozpoczął się w lutym br. i zakończył się 13 czerwca, a w 20 czerwca wyznaczono termin ogłoszenia wyroku.

W trwających kilka dni mowach końcowych prokurator Grażyna Krzyżanowska zażądała dla Tomasza N. dożywotniego więzienia, a dla Grzegorza S. a mianowicie 25 czasów pozbawienia wolności. Uznała fita bowiem zbyt współsprawcę zabójstwa. Natomiast pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, czyli bliskich zabitej kobiety, uznał obu mężczyzn za jednakowo winnych i dla obu chciał dożywotniego pozbawienia wolności. Obrońcy wnioskowali o nadzwyczajne złagodzenie kary. Pierwotnego zdaniem wersja wydarzeń przyjęta przez prokuraturę nie została w pełni udowodniona, natomiast wątpliwości należy rozpatrywać w korzyść oskarżonych.

Dla Pawła L. jak i równiez Emila L., którzy w chwili popełnienia przestępstwa nie mieli ukończonych 17 czasów, prokurator wnioskowała o obnizenie wolności dzieki rok i przepracowania w tym czasie 40 godzin na zamiary społeczne. Tego samego chciał pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Mecenasi wnosili o uniewinnienie od zarzutu pomocy w ukryciu zwłok i umorzenie w sprawie niepoinformowania organów ścigania o zabójstwie.

Do zabójstwa doszło po marcu 2009 roku w ciagu nocy w Jaśle. Oskarżeni zaczepili ponad 60-letnią Bronisławę R., gdy szukała w śmietniku puszek.

Według oskarżenia Tomasz N. uderzył ją pięścią w buzie a później rozbitą butelką zadał jej cios przy brzuch. Nieprzytomną kobietę mężczyźni wciągnęli sluzace do bagażnika samochodu Grzegorza S. i wywieźli na Cmentarz Ofiar Terroru Hitlerowskiego przy Warzycach.

Żyjącą jeszcze ofiarę wepchnęli sluzace do grobowca, a następnie Tomasz N. kawałkiem szkła sposród rozbitego znicza usiłował podciąć jej gardło. Wetknął jej także odłamek szkła az do ust jak i równiez nadepnął do niej butem dzieki twarz. Jej ciało zostawili w grobowcu. Kobieta zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Następnego dnia sprawcy ponownie przyjechali na mogilnik, aby dobrze ukryć zwłoki. Do pomocy zabrali wraz z sobą dwóch pozostałych oskarżonych.

Sekcja zwłok wykazała rózne obrażenia, m. in. złamanie kości buzi, żuchwy, nosa oraz rany cięte i kłute szyi, tarczycy, gardła.

Zaginięcie Bronisławy R. zgłosiła jej familia; kobieta była poszukiwana około roku. Na jej ciało natknięto się przypadkiem, wówczas gdy jeden sposród odwiedzających cmentarz zauważył, że płyta nagrobna jest naruszona.

Oskarżonych zatrzymano dopiero po lutym 2010. Prokuratura oskarżyła N. jak i równiez S. o to, że działali wspólnie i przy porozumieniu, po bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia Bronisławy R. Zarzucono im także „szczególne okrucieństwo”.

Początkowo wszyscy przyznali się i złożyli wyjaśnienia. Jednak później Tomasz N. odwołał gryzie i obciążył winą Grzegorza S. Poza tym utrzymywał, że pierwszej wersji zdarzeń nauczyli go policjanci. (PAP)

api/ bos/