Kłopoty członków kasy pożyczkowej pracowników oświaty w Olsztynie

Category: rózne
27 lipca, 2020

800 pracowników oświaty należących sluzace do zbiorczej kasy zapomogowo-pożyczkowej po Olsztynie nie może dysponować swoimi pieniędzmi. Kasa, której majątek kosztuje 2, piec mln zł, została pół roku wstecz zaplombowana, natomiast jej członkowie nie mogą wypłacić należnych pieniędzy.

Do kasy zapomogowo-pożyczkowej pracowników oświaty należy 500 osób z Olsztyna i 300 z pozostalych miast Warmii i Mazur. To podwladni m. in. kuratorium oświaty w Olsztynie, liceów a mianowicie akademickiego i sztuk plastycznych w Olsztynie, urzędu marszałkowskiego w Olsztynie, Regionalnego Funduszu Ochrony Środowiska oraz odmiennych placówek prowadzonych przez powiat olsztyński jak i równiez urząd marszałkowski.

Jedna sposród osób należących do biura Jolanta Wasilewska-Bedra powiedziała PAP, że po kwietniu 2009 roku chciała wystąpić wraz z kasy jak i równiez pobrać zgromadzone przez okres oszczędności. Wbrew kierowanych az do zarządu kasy pism do tego momentu nie otrzymała należnych jej 5 tys. zł.

Odrebna emerytowana pracownica oświaty po Olsztynie Krystyna Koścień nie może odzyskać 20 tys. zł wpłacanych przez czasy do kasy. „To są moje oszczędności życia” – podkreśliła.

Jak wyjaśnił PAP prezes ZNP w Olsztynie Tomasz Branicki, kłopoty kasy zaczęły się po tym, gdy po 2008 r. ówczesny prezydent Olsztyna Czesław Małkowski wysłał do zarządu kasy pismo, w którym poinformował, że od 2009 roku miasto nie będzie finansować wypozyczania pomieszczeń na rzecz kasy i utrzymywać etatu księgowej. Produktem tego było wypowiedzenie najmu lokalu w sierpniu 2009 roku.

Przewodnicząca zarządu kasy Danuta Magalska zapewniła PAP, że pieniądze nie zostały zdefraudowane a mianowicie są w koncie po banku i u jednostek w postaci pożyczek.

Jakim sposobem wyjaśniła, majątek kasy to 2, 5 mln zł, w tym dwie stówy tys. zł znajduje się jako zabezpieczenie na specjalnej lokacie terminowej. Kolejne 500 tys. zł jest zdeponowane w banku, a 1 mln 800 tys. zł znajduje się u pożyczkobiorców. Magalska podkreśliła, że już w kwietniu zarząd kasy, nie chcąc dopuścić do zapaści finansowej, zdecydował o nieprzyjmowaniu pojedynczych wystąpień z kasy.

Pytana, kiedy jednostki otrzymają swoje pieniądze, odpowiedziała, że nie można wypłacić pieniędzy, poniewaz nie ma księgowej. Podkreśliła, że przepisy nie przewidują likwidacji takiej biura jak ta w Olsztynie. Zgodnie z prawem zlikwidować kasę można, kiedy należy do niej mniej niż dziesiec członków, likwidowany jest zakład pracy lub ogłoszona bedzie upadłość biura. „Przez sporo miesięcy zarząd zwracał się do wielu instytucji, w tym do pracodawców członków kasy, a także do urzędu miasta w Olsztynie sposród prośbą o pomoc, ale jej nie zaakceptowac uzyskał” – powiedziała Magalska.

Pytana, lub w chwili obecnej ludzie, które zaciągnęły pożyczki z kasy, spłacają je, odpowiedziała, że to zależy od czasu ich decyzji. „Nie ma księgowości, która wysyła informacje o ratach. Szkoda, że jest przerwa w spłacie rat” a mianowicie dodała Magalska.

Podkreśliła, że podczas ostatniego walnego zgromadzenia delegatów biura zarząd złożył rezygnację.

Wiceprezydent Olsztyna Jerzy Szmit powazny m. in. za oświatę w mieście powiedział PAP, że jeżeli już w kwietniu 2009 roku przestano wypłacać spoleczenstwom wkłady, to już wówczas – można domniemywać – pojawiły się problemy wraz z płynnością finansową.

„Wypowiedzenie pomieszczenia kasie jak i równiez zaprzestanie opłacania księgowej nie zaakceptowac było zaskoczeniem dla zarządu, gdyż otrzymał on taką informację z rocznym wyprzedzeniem”- powiedział. Podkreślił, że miasteczko dwukrotnie próbowało nakłonić pracodawców członków biura, by osiągnęli porozumienie w sprawie finansowania biura, jednak niepotrzebnie. Według Szmita, przewodnicząca biura nie przystała na propozycję zatrudnienia księgowej na umowę zlecenie az do czasu rozliczenia uczestników. Szmit powiedział, że nie ma prawniczych możliwości, by miasto mogło interweniować i komuś nakazać lub kogoś zobowiązać az do wypłaty pieniędzy z kasy. Dodał, że urząd będzie się starał pomóc osobom, którzy chcą odzyskać swe pieniądze.

W 10 02 zwołano walne zebranie członków, którzy mają powołać nowy zarząd. ów z kolei powinien uporządkować sytuację.

Poszkodowani zgłosili się wraz z prośbą o interwencję do posłanki NA Lidii Staroń. Zawiadomiła ona prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zmuszeniu członków biura do niepomyslnego rozporządzenia mieniem.

Doniesienie sluzace do prokuratury w władze samorządowe Olsztyna złożył z kolei zarząd kasy sposród przewodniczącą Danutą Magalską.

Agnieszka Libudzka (PAP)

ali/ abr/ bk/