Komitet ślecza ds. Amber Gold. Była dyrektor w ULC: nikt nie zakładał, że to oszustwo

Komitet ślecza ds. Amber Gold. Była dyrektor w ULC: nikt nie zakładał, że to oszustwo
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

Nikt nie zakładał, że lokata Amber Gold w przewoźników lotniczych ma na zamysle oszustwo lub wyprowadzenie środków ze spółki – mówiła we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold Katarzyna Mętrak-Wacięga.

To była naczelnik wydziału Procedury i Analiz Finansowo-Ekonomicznych w Departamencie Rynku Transportu Aeronautycznego Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W urzędzie operuje od 2004 r., od momentu 2013 r. jest dyrektorem departamentu przy ULC.

Mętrak-Wacięga wyjaśniła, który był obreb jej obowiązków, gdy pełniła funkcję naczelnika. Wskazała, że nadzór ponad przewoźnikami odbywał się na podstawie sprawozdań rocznych przekazywanych do urzędu. Pytana była na temat kryteria, które pozwoliły po grudniu 2011 r. ocenić, że zamiar gospodarczy OLT Poland był realistyczny.

a mianowicie Szczegółów nie pamiętam. Badając plan gospodarczy badaliśmy wewnętrzną spójność założeń opisowych sposród projekcjami finansowymi, które są w papierach – powiedziała.

Dodała, że miała sluzace do dyspozycji efekty spółki zbyt kilka miesięcy, bowiem wcześniej spółka nie działała. a mianowicie O ile moja osobe pamięć nie zaakceptowac myli, to jej sytuacja nie była w pełni zadowalająca – powiedziała. Zastrzegła jednak, że spółka dopiero rozpoczęła działalność, ponosiła koszty, ale nie zaakceptowac miała przychodów.

Dyrektor pytana była też o to, czy założenia z pierwotnego projektu OLT Poland zostały zrealizowane czy też odbiegały od rzeczywistości.

– Pewnie te prawdziwe odbiegały od planowanych. Kategorii różnicy w tym momencie nie pamiętam. Ale to normalne, że plany przy stu procentach się nie realizują – powiedziała.

Przyznała, że wiadomosci wpisane sluzace do planu finansowego spółki nie były sprawdzane np. wyciągami z kont bankowych. – W pewnym zakresie trzeba przyjąć, że dane przedstawiane przez zarząd spółki nie zaakceptowac są sfałszowane – wyjaśniła.

Dodała, że Urząd miał kopie umów pożyczek jak i równiez deklaracje pobocznego wsparcia udziałowców spółki. Nie zaakceptowac pamiętała jakkolwiek, czy pytano o zaległości spółki wobec fiskusa jak i równiez ZUS.

a mianowicie Nie mamy narzędzi, które umożliwiłyby zduplikowanie pełnej analizy rynku, jaką podmiot powinien przeprowadzić, żeby przygotować swoje prognozy finansowe a mianowicie zaznaczyła. Poinformowała, że spółka była wzywana do uzupełniania planu i danych, bowiem pierwotnie zawierał on niedobory.

Joanna Kopcińska z PiS pytała, badz świadek znała strukturę właścicielską spółek aeronautycznych należących az do Amber Gold i który zasiadał po ich zarządach. – Jeśli chodzi na temat Jet Air, to byłam świadoma, że zmienił się w niej udziałowiec, że nowym udziałowcem jest spółka Amber Gold, która jest, powiedzmy, instytucją finansową – odpowiedziała świadek. Dodała przy tym, że Amber Gold przejęła 100 proc. udziałów w ponizszym podmiocie i podniosła tutaj kapitał oraz chciała rozszerzyć działalność ludzi linii.

Dyrektorka pytana także była o to, lub ULC, oceniając wiarygodność finansową spółki, poszukiwał informacji dodatkowych, jeśli rozchodzi o reputację jej właściciela – Amber Gold jak i równiez Marcina P. oraz swoim przestępczej przeszłości. Odpowiedziała, że nie wspomina sobie, zeby szukała danych o Marcinie P. Dodała, że urząd powinien badać reputację osób, które wchodziły w skład zarządu przewoźnika lotniczego, natomiast nie udziałowca. Zastrzegła przy tym, że mimo wszystko pozostawało to poza zakresem jej obowiązków.

Mętrak-Wacięga mówiła też, że nie wiedziała, iż Amber Gold wyszukuje się dzieki liście ostrzeżeń publicznych KNF. – Skupialiśmy się w wynikach finansowych i prognozach finansowych przewoźnika lotniczego. Nie zaakceptowac badaliśmy udziałowców – zaznaczyła. – Nie zaakceptowac kojarzę przepisów, które zobowiązywałyby prezesa Urzędu do sprawdzania wiarygodności udziałowców przewoźnika lotniczego – dodała.

Z perspektywy periodu widać, że coś było nie naprawde

Mętrak-Wacięga przyznała: „Mając tę wiedzę, którą mamy dzis, zgadzam się w pełni, że wówczas istniały przesłanki do tego, żeby przyjrzeć się w sposób bardziej dogłębny udziałowcowi tejze spółki. Wówczas nie mieliśmy – przynajmniej ja nie miałam – żadnych sygnałów, które wskazywałyby na zjawisko albo wątpliwej legalności działalności udziałowca przewoźnika lotniczego lub na zjawisko karalności prezesa zarządu tego głównego udziałowca”.

Członkowie komisji śledczej pytali też świadka o kwestię sprawozdań pienieznych z opinią biegłego rewidenta, których Jet Air nie zaakceptowac przekazywał ULC. Szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) wskazywała, że Urząd aż dziewięć razy w ciągu dwóch lat zwracał się o takie sprawozdanie, za każdym razem wyjawszy rezultatu. Andżelika Możdżanowska z PSL pytała więc, dlaczego ULC nie zdecydował się choćby zawiesić koncesji temu przewoźnikowi już w 2010 r. a mianowicie Gdybyście wywiązali się wraz z swych obowiązków, to Marcin P. nie mógłby kupić linii lotniczych w 2011 r. – wskazywała posłanka ludowców.

a mianowicie Zawieszenie badz cofnięcie koncesji przewoźnika aeronautycznego z powodu nieprzedstawienia sprawozdania finansowego poddanego refleksji biegłego rewidenta ma rys fakultatywny. Nie zaakceptowac ja wówczas podejmowałam decyzję o tym, badz ta postanowienie powinna być zawieszona badz nie – przyznała Mętrak-Wacięga.

Była kobieta też pytana o to, czy ma poczucie popełnionego błędu co do podmiotów wraz z grupy OLT, czy mogła zrobić coś więcej, żeby można obecnie mówić o stuprocentowej rzetelności i staranności. – Mając tę wiedzę, którą mam dzisiaj, pewnie rekomendowałabym troszeczkę szersze działania ze strony urzędu a mianowicie odpowiedziała. Do niej zdaniem także przepływ danych w urzędzie powinien być wówczas dogodniejszy.

Dyrektorka podkreśliła jednak, że po kontrolach ULC wyciągnął szereg wniosków i starał się wprowadzić nowe strategie, które pozwolą w przyszłości ograniczyć prawdopodobieństwo wystąpienia takich sytuacji.

a mianowicie Jak wyplywa z dostępnej teraz danych, wiele organów państwa posiadało tego typu dane, które a mianowicie gdyby dotarły wówczas az do urzędu – mogłyby skutkować innym postępowaniem wobec przewoźników z ekipy OLT niż miało jest miejscem – dodała.

Stanęli w wysokości działania?

Świadek pytana była także, czy wedlug tym, jakim sposobem Amber Gold ogłosił upadłość, nie miała poczucia, że ULC nie stanął dzieki wysokości zagadnienia.

– Może nie tyle nie stanął na wysokości zadania, co mógł szukać szerszych informacji niż to, do czego bezpośrednio zobowiązują go przepisy prawa – powiedziała. – Wówczas pewnie nie widzieliśmy po prostu, gdzie informacji szukać, w związku z tym dostępu sluzace do nich nie mieliśmy – mówiła.

Posłanka PSL pytała świadka, czy ponosi „jakąś wewnętrzną odpowiedzialność za to, że wielu podatników zostało oszukanych”. – Przy mojej weryfikacji swoje obowiązki wykonywałam rzetelnie. Wszystkie papiery, które do mnie trafiały, były przedkladane sprawdzeniu – w naszej ocenie a mianowicie w sposób najbardziej rzetelny, w który byliśmy mógl zrobić – podkreśliła.

a mianowicie Nikt z nas wówczas nie zakładał, że inwestycja Amber Gold po przewoźników aeronautycznych ma w celu jakies oszukanie kogokolwiek, czy wyprowadzenie środków ze spółki, czy jakiekolwiek odmienne działania na temat charakterze nie zaakceptowac do końca legalnym – dodała.

Przy połowie 2011 r. Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, zas pod koniec 2011 r. przy liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą przy Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) i OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Dotychczasowi świadkowie z ULC, którzy zeznawali przed komisją śledczą, zwracali uwagę, że był trudnosc z nabywaniem sprawozdań pienieznych od spółek OLT, natomiast wcześniej od Jet Air. Zaznaczali jednocześnie, że ULC nie otrzymywał sygnałów od momentu portów aeronautycznych i agentów obsługi naziemnej, że OLT nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych. Faktycznie Urząd nie zaakceptowac zdecydował się na cofnięcie koncesji przewoźnikowi należącemu do spółki Amber Gold.

Natomiast b. dyrektor Departamentu Lotnictwa w resorcie transportu Krzysztof Kapis stwierdził m. in., że nadzór resortu transportu nad Urzędem był, lecz nie po takim obrebie, „jak byśmy chcieli”. Ocenił też, że linie OLT Express cechował zbyt szybki rozwój, wskazujący na „duże ryzyko”.

Głośno o kwestii spółki Amber Gold zrobiło się przy lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe – zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji przy linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec czerwca 2012 r. W połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. jak i równiez miała inwestować w złoto i odmienne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej spólka oszukała w sumie niemal 19 tys. swych klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Z materiału zebranego do tej pory przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi a mianowicie która przewodzi śledztwo mające ustalić, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold – wynika m. in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. dla OLT Express przelano z kont Amber Gold 5 mln 800 tys. dolarów i 43 mln 600 tys. zł. Jak stwierdzono, mimo tegoz OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby wraz z konieczności uregulowania rat leasingowych za samoloty.