Katastrofa smoleńska. Dramatyczny zbiórka funkcjonariuszy BOR

Katastrofa smoleńska. Dramatyczny zbiórka funkcjonariuszy BOR
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

Czternastu byłych szefów i wiceszefów BOR zaapelowało w specjalnym oświadczeniu o _ niewłączanie biura do działalności politycznej, ukierunkowanej na realizację osobistych celów _. Zbiórka skierowany wydaje sie przede wszystkim sluzace do b. funkcjonariuszy BOR, którzy pełnili kierownicze stanowiska.

_ a mianowicie Celem nadrzędnym działania funkcjonariuszy Biura Opieki Rządu za kazdym razem było dobro Rzeczpospolitej, wiernosc prawa, reguly apolityczności, etyki zawodowej jak i równiez profesjonalizm. Wyrażamy dezaprobatę dla opinii, nieuwzględniających przepisów uprawnienia, regulujących zakres zadań, uprawnień i obowiązków BOR, które godzą przy dobre imię i niepodważalny dorobek naszej formacji _ – odczytujemy w oświadczeniu pod którym podpisali się m. in. byli szefowie BOR: gen. bryg. Mirosław Gawor, gen. dyw. Grzegorz Mozgawa, gen. bryg. Henryk Sobczyk oraz mjr Janusz Zakościelny.

Apel jest reakcją na postawienie zarzutów b. wiceszefowi BOR gen. Pawłowi Bielawnemu po śledztwie dotyczącym działań BOR przy organizacji wizyt premiera i prezydenta w kwietniu 2010 r. w Katyniu. Jednym z materiałów dowodowych jest opinia sporządzona m. in. przez b. wiceszefa Lokum Jarosława Kaczyńskiego, wskazująca na szereg nieprawidłowości ze witryny BOR.

_ – 2 lata po katastrofie smoleńskiej sytuacja jest taka, że jedyną osobą, która dzierzy postawione zarzuty, jest zastępca szefa BOR, czyli gen. Paweł Bielawny. Jest to dla nas trochę zaskakujące, podobnie jak osobiscie sposób pobudowania tych zarzutów. Zapowiadano halasuje w ubiegłym roku, później w kwietniu. Jeśli zarzuty są tak mocne, to trzeba gryzie przygotować, postawić i wówczas wtedy to ogłosić _ – powiedział dziś gen. Gawor, wyjaśniając decyzję o poparciu apelu.

Jak dodał, według jego opinia publiczna nie ma dostatecznej wiedzy technicznej, by móc oceniać działania BOR. a mianowicie _ Moja osoba nie widzę rażących błędów, które by wpłynęły dzieki pogorszenie bezpieczeństwa prezydenta jak i równiez premiera. Nie mam wglądu w materiały tego postępowania, ale na chwile obecną nie ma jednoznacznych przesłanek, że katastrofa nastąpiła z powodu zaniedbywania obowiązków za posrednictwem funkcjonariuszy BOR _ – zaznaczył.

W ubiegły czwartek Prokuratura Okręgowa Warszawa a mianowicie Praga przedstawiła dwa zarzuty dot. strukturze wizyt przedstawienie premierowe i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w kwietniu 2010 r. b. wiceszefowi BOR gen. Pawłowi Bielawnemu. Pierwszy z zarzutów dotyczył niedopełnienia obowiązków, drugi poświadczenia nieprawdy przy dokumentacji. Bielawny w związku z zarzutami został odwołany ze stanowiska zastępcy szefa BOR jak i równiez zawieszony w czynnościach służbowych.

W sprawie tej opinie sporządziło dwóch biegłych, którzy wskazali na zbiór nieprawidłowości. Sformułowane przez tych propozycji wnioski głosiły m. in., że sposób organizacji jak i równiez realizacji działań ochronnych, podejmowanych przez funkcjonariuszy BOR był niezgodny z zasadami i pragmatyką, obowiązującymi wówczas po Biurze. Na ujawnieniu wniosków pojawiły się głosy, iż jeden z ekspertów przygotowujących opinię – płk Kaczyński – pozostanie w konflikcie prawnym ze swoim dawnym pracodawcą.

Kaczyński odwoływał się m. in. do sądu od decyzji o jego dymisji. Sąd uznał jednak, że nie doszło do nieprawidłowości. Według nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do formacji, b. wiceszef BOR nadal też domaga się świadczenia zbytnio opuszczenie apartamentu mieszkalnego służbowego.

Praska prokuratura pytana o biegłych zapewniała, że nie stwierdzono, aby istniał spór legalny pomiędzy nimi a BOR, a śledczy dołożyli _ wszelkich starań celem marki bezstronności obu biegłych _. Według prokuratury jeden wraz z biegłych był rekomendowany prokuraturze przez jedną z sekcji państwowych.

Rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej, prok. Mateusz Martyniuk, poinformował, że prokurator generalny Andrzej Seremet polecił Prokuraturze Apelacyjnej na warszawskim rynku, aby bedac nadzoru wyjaśniła pojawiające się m. in. w srodowiskach wątpliwości dotyczące doboru biegłych. _ a mianowicie Prokurator generalny oczekuje w stanowisko prokuratury apelacyjnej w tej sprawie _ a mianowicie dodał. Rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury apelacyjnej prok. Zbigniew Jaskólski poinformował, że nastawienie to powinno zostać przekazane do PG prawdopodobnie na koniec tygodnia.