Gdańsk: Rajca PiS zarzuca prezydentowi z PO zastosowanie miejskich pieniędzy na kampanię

Gdańsk: Rajca PiS zarzuca prezydentowi z PO zastosowanie miejskich pieniędzy na kampanię
Category: inne
27 lipca, 2020

Szef gdańskich radnych PiS Kazimierz Koralewski chce, zeby prokuratura zbadała, czy prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz (PO) przywłaszczył miejskie pieniądze. Według radnego, prezydent za ogólne środki opublikował w prasie ogłoszenie wyborcze. Adamowicz odrzuca oskarżenia.

Koralewski złożył w środę w gdańskiej prokuraturze rejonowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa metrów. in. poprzez Adamowicza. Według niego, ogłoszenie opublikowane po jednej z gazet opłacone przez magistrat pt. „W jaki sposób pomagam Stoczni Gdańskiej” było ogłoszeniem wyborczym Adamowicza.

„Jakie korzyści miała gmina wraz z takiego ogłoszenia? Żadnej, a wydała prawie 17 tys. zł. Bezpośrednią korzyść odniósł ubiegający się o reelekcję prezydent Adamowicz. To mógł być zwykły komunikat, zas ogłoszenie było z pompą, droższego już nie mogło być. Jak i równiez to poszło z biura publicznej, gdy jest wojna wyborcza. Za pieniądze publiczne prezydent robi kampanię wyborczą. Uważam, że przywłaszczył ów pieniądze” – powiedział PAP Koralewski.

Adamowicz odpiera zarzuty radnego PiS. W wydanym w środę oświadczeniu wyjaśnił, dlaczego opublikował oświadczenie. Napisał, że ostatnimi czasy pod adresem władz miasta Gdańska padło uklad nieprawdziwych zarzutów o rzekomym braku obslugi dla Stoczni Gdańsk i dlatego zwołał konferencję prasową.

„Ponieważ artykuły prasowe, które ukazały się w następstwie konferencji nie przedstawiały rzeczywistego zaangażowania władz Gdańska dla Stoczni, zas gdańszczanie nie zaakceptowac mogli wyrobić sobie w ponizszym aspekcie refleksji, podjąłem decyzję o publikacji ogłoszenia” a mianowicie zaznaczył Adamowicz.

Jego zdaniem, zarzuty o oplacanie kampanii wyborczej z ogólnych pieniędzy są absurdalne. „Nikt nie może odmówić urzędującemu prezydentowi półmilionowego miasta, uprawnienia do porozumiewania się wraz z mieszkańcami na rzecz wyjaśnienia zarzutów stawianych władzom miasta” a mianowicie stwierdził.

Według niego, „podążając takim sposobem rozumowania”, jaki prezentują jego wrogowie można dojść do moralu, że „prezydent miasta nie może w ogóle zamieszczać płatnych ogłoszeń, oświadczeń czy finansować materiałów promujących miasto i w szerokim zakresie pojętych działań urzędników, służących rozwojowi Gdańska”. (PAP)

pek/ par/ rod/