Eksperci: Podczas Euro 2012 warto umieć udzielać pierwszej pomocy w wypadkach drogowych

Eksperci: Podczas Euro 2012 warto umieć udzielać pierwszej pomocy w wypadkach drogowych
Category: inne
27 lipca, 2020

*Polacy wciąż słabo są zaznajomieni z metodami udzielania pierwszej pomocy, tymczasem w czasie Euro 2012 może się zdarzyć, że trzeba będzie kogoś reanimować – alarmowali w poniedziałek specjaliści podczas spotkania wraz z dziennikarzami w stolicy polski. *

Według dr Dariusza Puławskiego z Srodek Medycznego Alcor, o połowę więcej jednostek wymagających natychmiastowej pomocy można byłoby uratować, gdyby postronne osoby nie czekały tylko na wjazd karetki i same próbowały reanimować poszkodowanych.

Dodał, że podczas ó 2012 po wielu miejscach będą obecne służby lecznicze, ale po niektórych sprawach, np. w razie zawału serduszka, konieczna będzie natychmiastowa pomoc osób postronnych.

„W wypadku zatrzymania krążenia w pierwszych 2-3 minutach jest wciaz 40-60 proc. szans w uratowanie człowieka. Po 4-5 min. spadają one niemal do zera, gdyż teraz dochodzi często do śmierci mózgu” a mianowicie powiedział dr Piotr Łukiewicz, kierownik oddziału ratunkowego w szpitalu Św. Anny w stolicy polski.

„W tak zaawansowanej sytuacji trzeba natychmiast podjąć jakąkolwiek próbę ratowania człowieka, nawet jeśli nie zostaliśmy przeszkoleni przy udzielaniu po pierwszej pomocy. Podejmując nawet nieporadną akcję reanimacyjną szanse na przeżycie będą z pewnością znacznie większe, bo karetka może przyjechać na obszar zdarzenia nie zaakceptowac wcześniej niż po kilkunastu minutach” – dodał.

Jego zdaniem, reanimacji nie trzeba wykonywać metodą usta-usta, przynajmniej na początku akcji ratunkowej, gdyż poprzez kilkanaście minut krew nieprzytomnego człowieka jest jeszcze nasycona tlenem. W tym momencie wystarczy wykonywać masaż serduszka, który jest podstawową czynnością ratowniczą po zatrzymaniu oddechu.

„Nie traćmy czasu w sprawdzenie, czy nieprzytomna jednostka nadal oddycha. Nie każdy to potrafi. Lepiej od momentu razy przystąpić do masażu serca. Nalezy tylko ułożyć dłonie na środku klatki piersiowej i wykonywać rytmiczne uciski dzieki głębokość 4-5 cm” – wyjaśniał dr Łukiewicz.

Dodał, że nie należy obawiać się połamanie żeber w czasie reanimacji. To może się zdarzyć, jednak lepiej uratować kogoś wraz z połamanymi żebrami, niż guzik nie robić i ów osoba w konsekwencji nie przeżyje, choć była szansa a mianowicie podkreślił.

Wówczas gdy poszkodowany jest nieprzytomny, ale nadal oddycha, należy ułożyć go na stronie, z ręką pod głową, w tak zwanym. pozycji pewnej. Chodzi o to, żeby nie doszło do zadławienia wymiocinami lub krwią. „W takiej lokalizacji, na 1 boku, może on leżeć nawet za posrednictwem 30 minut, co powinno wystarczyć do przyjazdu karetki” – podkreślił dr Puławski.

Jeśli ofiara przypadku drogowego oddycha, nie trzeba wyciągać jej sposród pojazdu, jeśli tylko nie ma innego zagrożenia. Według dr Łukiewicza, wystarczy wtedy odchylić jej głowę do tyłu. Gdy jednakze przestanie oddychać, trzeba ją wydostać z samochodu, zeby jak najszybciej rozpocząć masaż serduszka.

W przypadku krwawiącej rany ręki lub nózki nie należy zakładać opaski uciskowej powyżej miejsca zranienia. „W tenze sposób nie zaakceptowac tamujemy upływu krwi, można go poniekad nasilić, natomiast utrudniamy odpływ krwi żyłami w kierunku serca” – podkreślił dr Łukiewicz.

Należy założyć opaskę uciskową, ale bezpośrednio na ranę. Wkładamy jakiś przedmiot pod bandaż lub samą rolkę bandażu, żeby skoncentrować ucisk w rejonie zranienia. „Rzadko się zdarza, żeby w ten sposób nie udało się zahamować krwawienia” a mianowicie tłumaczył specjalista.

W razie krwotoku z nosa, nie odchylamy głowy do tyłu. Najlepiej jest usiąść, pochylić się do przodu i założyć gazik. Miejsce poparzone wrzątkiem albo olejem trzeba polewać zimną wodą i to jak najdłużej, poniekad przez 30 minut. „Nie wolno smarować żadnymi substancjami” – podkreślił dr Łukiewicz. (PAP)

zbw/ ula/