dziewiec grudnia osad w sprawie krzyża w Sejmie

dziewiec grudnia osad w sprawie krzyża w Sejmie
Category: inne
27 lipca, 2020

9 grudnia Sąd Apelacyjny w stolicy polski ogłosi osad w cywilnej sprawie, jaką wytoczyli posłowie Twojego Aliansu domagając się usunięcia krzyża z lokalu obrad Sejmu, który to symbol a mianowicie jak twierdzą – godzi w pierwotnego dobro prywatne, jakim jest wolność religijna.

We wtorek mec. Anna Kubica, pełnomocniczka powodów (m. in. Janusza Palikota, Romana Kotlińskiego i Armanda Ryfińskiego), wniosła o zmianę wyroku Sądu Okręgowego w stolicy polski, który przy styczniu owego roku oddalił powództwo. Jakim sposobem mówiła, sąd nie uwzględnił w nim zasad polskiej konstytucji oraz tych popularnych standardów wolności sumienia jak i równiez wyznania. „Z natury rzeczy katolicka większość nie może decydować o wolności duchowej ateistycznej mniejszości” – podkreśliła.

„Mnie jako ateiście krzyż przypomina narzędzie tortur, inkwizycję i egzekucję Kazimierza Łyszczyńskiego, który został stracony w Warszawie tylko zbytnio stwierdzenie, że to człowiek stworzył Boga, a nie zaakceptowac Bóg człowieka. W Sejmie krzyż służy jako narzędzie do okładania nim posłów takich jak ja” – dodawał do tego wystąpienia poseł Ryfiński. „W przeciwnym razie, idąc tym tokiem rozumowania, po sądach też mogłyby wisieć krzyże – a nie wiszą” a mianowicie mówił.

Występujący w imieniu strony www pozwanej radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa Mikołaj Wilk wnosił o utrzymanie przy mocy zaskarżonego wyroku. Przekonywał, że orzeczenie sądu okręgowego w prawidłowy sposób odniosło się az do tej sprawie. Jak mówił, stosując wyznacznik obiektywne nie zaakceptowac można stwierdzić, by obecność w Sejmie krzyża a mianowicie lub którychkolwiek badz symboli religijnych – naruszała dobra wlasne. Wskazywał też na znaczenie zwyczaju po prawie cywilnym – a krzyż w sali Sejmu wisi od 16 latek.

Oddalenia apelacji posłów Twojego Ruchu domagało się też troje interwenientów ubocznych, to znaczy osoba prywatna, którą sąd dopuścił sluzace do udziału w procesie jako mającą interes prawny. Jedną sposród nich wydaje sie Władysław Karaś, przewodniczący porady powiatu łukowskiego, gdzie a mianowicie jak powiedział – wisi krzyż na sali obrad. Przypomniał, że krzyż powieszony w 1997 r. po Sejmie to krucyfiks, który zmarła w ostatnim czasie Marianna Popiełuszko położyła dzieki grobie swojego syna – bł. ks. Jerzego, a następnie przekazała parlamentarzystom.

Interwenientka Wanda Moszczyńska podkreśliła, że wizerunek krzyża jest dopuszczalny w przestrzeni publicznej zarówno na rejonie prawa naszego, jak i europejskiej Karty Praw Podstawowych. „Powodowie nie wykazali, w których sytuacjach ponizej wpływem krzyża zachowali się sprzecznie ze swym sumieniem wykonując mandat posła. Wręcz przeciwnie – zawsze głosowali w aprobacie ze swym sumieniem, natomiast w sprzeczności z regulami wiary katolickiej” – mówiła. Jej wedlug bezzasadne wydaje sie byc przenoszenie sporu politycznego sluzace do sądu.

Po pierwszej instancji, przed Sądem Okręgowym w Warszawie posłowie przebieg przegrali – sąd oddalił ich powództwo (o to też wnosiła w procesie reprezentująca pozwanego Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa). Jakim sposobem stwierdził sąd w kwietnio tego roku kalendarzowego, obecność symbolu religijnego po miejscu spolecznym, np. w Sejmie, nie zaakceptowac narusza swobody sumienia.

Według sądu posłowie jako ateiści mogli sposród tytułu obecności krzyża przy Sejmie odczuwać „dyskomfort”, ale dla naruszenia dóbr osobistych najważniejsze są kryteria pragmatyczne, czyli społeczna ocena danego czynu. Sąd stwierdził, że większość społeczeństwa, reprezentowanego poprzez partie polityczne w Sejmie, nie uważa, by sprawa krzyża przy Sejmie „wymagała jakiegokolwiek rozstrzygnięcia”, a gdyby było w inny sposób, to na przestrzeni 16 latek doszedłby sluzace do głosu sprzeciw wobec krzyża w Sejmie. Skoro naprawde nie było, to jest to argumentem, że rzeczowo obecność krzyża nie narusza dóbr wlasnych – uznał sąd.

Przy ocenie sądu okręgowego, nieusuwanie krzyża, zawieszonego bez zdolnosci Sejmu po sali posiedzeń izby w 1997 r., nie jest bezprawne, bo ma to „zakotwiczenie w zwyczaju”, ukształtowanym przez 16 latek jego obecności w Sejmie. Sędzia dodała, że obyczaj to szczegól prawa cywilnego, którego sąd nie może zlekceważyć. (PAP)

wkt/ pz/ mag/