Co najmniej 70 „ukręconych” spraw w prokuraturze w Będzinie

Co najmniej 70 „ukręconych” spraw w prokuraturze w Będzinie
Category: inne
27 lipca, 2020

*Co najmniej 70 śledztw, prowadzonych po prokuraturze w Będzinie (Śląskie) nie znalazło finału przed sądem, bowiem jej pracownicy ukrywali rejestr tych kwestii. Nie można się też doliczyć pieniędzy z poręczeń majątkowych, wpłaconych przez podejrzanych. Tak wyplywa z uprawianej w tej jednostce inspekcji. *

Kontrolę rozpoczęto po wykryciu podobnego procederu w prokuraturze w Pszczynie.

„Nieprawidłowości polegały na tym chociażby, że daną sprawę wykazywało się statystycznie jako zakończoną, podczas gdy w rzeczywistości +leżakowała+ ona osobiscie w szafie” – wyjaśnił na poniedziałkowej konferencji prasowej szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach Tomasz Janeczek.

„Okazuje się, że niestety schemat pszczyński został powielony przy innych jednostkach” – przyznał.

Co najmniej kilkanaście postępowań przedawniło się zatem, że nie zaakceptowac dawano dywanom dalszego biegu, kiedy wraz z różnych powodów zwracał je sąd. Odrebna wykryta nieprawidłowość to zagubienie kwot wpłaconych poręczeń majątkowych. „Chcę wierzyć, że tyczy sie to li tylko bałaganu księgowego, a nie przywłaszczenia tych pieniędzy” – powiedział prok. Janeczek.

Dwóch prokuratorów z będzińskiej jednostki zawieszono w wykonywaniu czynności, przypuszczalnie na nich lista odpowiedzialnych się nie skończy. Jeżeli sądy dyscyplinarne zgodzą się na uchylenie immunitetu, usłyszą zarzuty niedopełnienia obowiązków i poświadczania nieprawdy, być może także fałszowania dokumentów.

Inspekcje we wszystkich prokuraturach w regionie ruszyły po naszym, gdy pod koniec ubiegłego roku kalendarzowego okazało się, że w szafach i biurkach prokuratury w Pszczynie ukrywano akta około dwiescie spraw. Choć nikt się nie zajmował tymi śledztwami, w sprawozdaniach i papierach statystycznych wykazywano, że zakończyły się ów lampy aktami oskarżenia lub umorzeniem. Niektóre akta były gromadzone nawet przez pięć latek. W części przypadków doszło do przedawnienia i niektóre sprawy będą musiały zostać umorzone.

Na wykryciu afery w czynnościach zawodowych został zawieszony były szef prokuratury w Pszczynie, zastępczyni prokuratora rejonowego została odwołana jak i równiez przeniesiona sluzace do innej jednostki. Zawieszono także dwóch szeregowych prokuratorów i przeniesiono sluzace do innej prokuratury kierowniczkę sekretariatu. W tejze pszczyńskiej sprawie do sądu dyscyplinarnego trafiły wnioski na temat uchylenie immunitetu trzem prokuratorom – ujawnił w poniedziałek Janeczek.

„Nie mogę wykluczyć, że coś takiego bedzie ujawnione przy innych jednostkach. Chciałbym się mylić” a mianowicie zakończył prok. Janeczek. (PAP)

kon/ wkr/ jra/