Chochołowski: Od krachu do krachu – tego typu los skazanych na Moskwę

Chochołowski: Od krachu do krachu – tego typu los skazanych na Moskwę
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

Droższe bułki, droższe proszki do prania, droższe utrzymanie apartamentu mieszkalnego – to podatek, jaki trzeba by zapłacić za dywersyfikację dostaw gazu. Ilu zgłosi się chętnych az do zapłaty?

Dywersyfikacja wydaje sie byc pomysłem politycznym. O sprowadzaniu gazu z Rosji postanawia ekonomia – jest najtaniej i najłatwiej. Dlatego bedzie tak, jak jest. Inwestycja w gazoport idzie opornie, bo pies z kulawa noga nie może wykrzesać entuzjazmu do pomysłu, aby pakować miliony przy coś, jakie mozliwosci ma służyć do dostarczania droższego gazu.

Rosja wytwarza 60 procent gazu i 90 procent ropy potrzebnej Polsce.

Gdyby gazoport albo gazociąg norweski były świetnymi biznesowymi pomysłami, państwo znalazłoby wielu prywatnych inwestorów, którzy weszliby w ten biznes i chętnie zarobili w sprzedaży tańszego niż konkurencja surowca. Tymczasem państwo musi zainwestować miliony, żeby móc zmusić osób do kupowania droższego gazu – gospodarczy absurd.

Choć nie wierzę w nieograniczony rynek przy branży energetycznej, to jednakze pominięcie wszystkich jego regul, jest nadzwyczaj trudne i wymaga ogromnego samozaparcia nie tylko u inicjatorów zmian, ale w całym społeczeństwie.