Burza wokół spółek skarbu państwa po odwołaniu Jackiewicza. Nie zaakceptowac będzie prywatyzacji PKP Energetyka?

Burza wokół spółek skarbu państwa po odwołaniu Jackiewicza. Nie zaakceptowac będzie prywatyzacji PKP Energetyka?
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

Wystarczył jeden dzień po odwołaniu ministra skarbu państwa Dawida Jackiewicza, aby wokół państwowych spółek rozpętała się burza. Najpierw kompleksową kontrolę 66 firm zapowiedział koordynator specsłużb Mariusz Kamiński. Teraz az do sądu został złożony wniosek o ustalenie nieważności prywatyzacji PKP Energetyka.

W czwartek premier Beata Szydło ogłosiła dymisję Dawida Jackiewicza. Miała to być rutynowa zmiana, związana wraz z planami powołania w miejsce ministerstwa spółki holdingowej, która miała zarządzać udziałami w łącznie prawie 500 spółkach, w tym w giełdowych gigantach.

Burza jaka rozpętała się wokół spółek skarbu państwa już dzień później wskazuje, że sprawa może mieć drugie dno. Wczesniej kontrolę przy 66 podmiotach zapowiedział koordynator służb osobliwych Mariusz Kamiński. Chce danych o wszelkich umowach znajdujacych sie przez spółki w latach 2015-2016, innymi slowy włączając po to czas, kiedy w Ministerstwie Skarbu Państwa urzędował Jackiewicz.

W piątek pojawiła się nastepna szokująca wiadomosc. PKP sluzace do sądu złożyły wniosek o stwierdzenie nieważności prywatyzacji PKP Energetyka. Szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk mówi, że według zespołu, który analizował sprzedaż spółki, była kobieta niezgodna wraz z prawem.

– W dniu dzisiejszym został złożony w sądzie okręgowym w Warszawie pozew przeciwko PKP Energetyka Holding spółka wraz z. o. o. o ustalenie nieważności całej transakcji prywatyzacji – powiedział w piątek PAP prezes PKP Mirosław Pawłowski, który rządy po spółce przejął w grudniu ubiegłego roku kalendarzowego.

Pawłowski poinformował, że decyzję podjął zarząd spółki zbyt wiedzą Ministerstwa Infrastruktury jak i równiez Budownictwa.

Sprzedaż PKP Energetyka w krancowej chwili poprzednio wyborami

Lokalne Koleje Państwowe sprzedały 100 proc. akcji PKP Energetyka funduszowi CVC Capital Partners we wrześniu 2015 r., czyli jeszcze przed przegranymi przez koalicję PO-PSL doborami do Sejmu RP.

Ustalona cena wyniosła 1, 965 mld zł, co na korekcie o dług spółki, dało 1, 41 mld zł. Po lutym 2016 r. minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk poinformował, że prywatyzację spółki badają dwa zespoły. W skład pierwszego weszły m. in. wszystkie ów jednostki, które nie uczestniczyły w procesie sprzedaży PKP Energetyka: departament inspekcji w ministerstwie infrastruktury jak i równiez budownictwa lub przedstawiciele odmiennych ministerstw. Przy skład innego zespołu weszli m. in. zarząd PKP, rada nadzorcza, departament kolejnictwa w ministerstwie infrastruktury jak i równiez budownictwa.

PKP Energetyka wydaje sie dostawcą energii niezbędnej do zasilania internecie trakcyjnej PKP PLK. Zajmuje się także utrzymaniem jak i równiez modernizacją urządzeń elektrycznej trakcji kolejowej.

Jakim sposobem opisał PAP minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, specjalny zespół przez przeszlo pół r. dokonywał kwerendy zapisów przebiegu prywatyzacyjnego PKP Energetyki. Kwerendą objęte były m. in. kwestie techniczne, regulacyjne dotyczące bezpieczeństwa aliansu kolejowego, integralności infrastruktury kolejowej, rynku dystrybucji obrotu energią, zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa i obronności państwa. W szczególności interesowały zespół kwestie dotyczące przebiegu procesu prywatyzacyjnego, procesu sprzedaży, stricte biznesowe, w tym miejscu analizowano cenę spółki.

a mianowicie Ten zespół przygotował zarządowi PKP opinię, rekomendację wynikającą z tejze wielomiesięcznej kwerendy – podkreślił Adamczyk. – Zarząd PKP przychylił się do refleksji, według której sprzedaż PKP Energetyki była niezgodna z prawem, doszło tam sluzace do karygodnych uchybień. Na tym kroku mogę powiedzieć tyle. Oczekujemy na decyzję sądu.

a mianowicie Jeżeli sprawdzono rażące naruszenie prawa, to obowiązkiem funkcjonariuszy publicznych, w tej sytuacji obowiązkiem zarządu spółki, wydaje sie właściwa odzew – zaznaczył.

CVC Capital Partners uważa, że calosc było zgodne z uprawnieniem

Fundusz CVC Capital Partners, właściciel PKP Energetyka, uważa, że przebieg prywatyzacji był transparentny jak i równiez zgodny z prawem.

Krzysztof Krawczyk, przedstawiciel CVC Capital Partners, poinformował PAP, że nie pozna ani treści złożonego pozwu, ani żadnych okoliczności sporu prywatyzacyjnego PKP Energetyka, które by go uzasadniały.

a mianowicie Proces prywatyzacji był w pełni przezroczysty, zgodny wraz z obowiązującymi nakazami prawa jak i równiez był przedmiotem weryfikacji ze strony Prokuratury oraz NIK, które nie dopatrzyły się jakichkolwiek nieprawidłowości – powiedział Krawczyk.

Wniosek o unieważnienie prywatyzacji? To nie glówny raz

Pokrewne podchody pod unieważnienie prywatyzacji PiS zgłaszał już po kwestii Rodzimych Kolei Linowych. Za 215 mln zł kupił ją w 2015 roku kasa inwestycyjny Mid Europa Partners, a następnie przekazał sluzace do spółki Altura zarejestrowanej w Luksemburgu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – w wyniku zaskarżenia złożonego poprzez starostę tatrzańskiego Piotra Bąka – uchylił decyzję MSW z 2015 r. w sprawie wydania pozwolenia na przeniesienie majątku Naszych Kolei Linowych do zagranicznej spółki Lokalne Koleje Górskie. Resort rzeczy wewnętrznych (obecnie MSWiA) będzie musiał sprawę rozpatrzyć znowu.

Jeszcze wcześniej, w 2012 roku przy sądzie odbyła się rozprawa w sprawie prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplej (SPEC). Udziały sprzedawało Miasteczko Stołeczne Stolica polski pod zarządem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Wniosek o unieważnienie prywatyzacji złożył jednak nie, jak aktualnie, sprzedający, jednak uczestnik przetargu. Piotr Ciompac złożył ofertę kupna 1003 akcji SPEC w cenie 502 złotych za sztukę. Jego oferta została aczkolwiek odrzucona, zas w efekcie wygrała francuska spólka Dalkia, która kupiła 85 proc. dzialaniu po niższej cenie a mianowicie 235 złotych za sztukę.

Sąd aczkolwiek nie przychylił się do wniosku i akcje pozostały w rękach francuskiej Dalkii.

Nie udało się również unieważnić innej prywatyzacji, też związanej zresztą z Warszawą. W 1998 r. Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała, że wystąpi sposród wnioskiem na temat unieważnienie dokumenty urzedowe sprzedaży Domów Towarowych „Centrum” firmie Handlowy Investments Centrum (HIC), bowiem sprzedano je za „rażącą niską cenę”. Jednocześnie NIK zarzuciła niegospodarność ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi z AWS, który podpisał decyzję na temat prywatyzacji. Porozumienie nie została unieważniona, a prokuratura umorzyła śledztwo po tej kwestii z braku dowodów winy.

Za tę i dwie odmienne prywatyzacje (TP i PZU) Sejm w 2005 r. postanowił postawić jednak Wąsacza przed Trybunałem Stanu, lecz proces przy tej sprawie nigdy się nie rozpoczął.