45 lat temu zmarła Zofia Kossak-Szczucka

Category: rózne
27 lipca, 2020

Postać Zofii Kossak-Szczuckiej dla wielu jest fundamentalnym przykładem wierzącej katoliczki, która przed wojną pisywała sceptycznie o Żydach, a w czasie okupacji poświęciła się ich ratowaniu. dziewiec kwietnia mija 45 latek od śmierci autorki „Krzyżowców”.

Zofia Kossak-Szczucka była córką Tadeusza Kossaka, brata bliźniaka swietnego malarza Wojciecha Kossaka. Urodziła się w 1890 roku. Zgodnie z tradycją rodzinną studiowała malarstwo a mianowicie w czasach 1912-13 w Szkole Egzemplarzy Pięknych w Warszawie, a pózniej rysunek przy Ecole des Beaux Arts w Tokio.

W 1917 roku wraz z pierwszym mężem Stefanem Szczuckim przeżyła w Wołyniu okres krwawych wystąpień chłopskich a takze najazd bolszewicki. Wspomnienia, które spisała sposród tego czasu i wydała w 1922 roku ponizej tytułem „Pożoga”, stanowią jej właściwy debiut literacki. Po I wojnie światowej i śmierci glównego męża pisarka zamieszkała po Górkach Wielkich niedaleko Skoczowa.

Najważniejszą dziedzinę twórczości Kossak-Szczuckiej stanowi proza historyczna, zapoczątkowana powieścią „Beatum scelus” (1924) – dotyczącą historii wykradzenia obrazu Matki Bożej z kaplicy w Rzymie przez Mikołaja Sapiehę. Inny prad prozy Kossak-Szczuckiej dotyczy dziejów i specyfiki Śląska, który był do niej szczególnie konfidencjonalny. W powieściach takich jak „Legnickie pole” (1930) i opowiadaniach np. „Nieznany kraj” (1932) opisywała lokalne wątki historii tego obszaru. Najbardziej swietnym dziełem Kossak-Szczuckiej pozostaje jednakze tłumaczony dzieki wiele języków cykl powieściowy „Krzyżowcy”.

Zofia Kossak-Szczucka, gorliwa katoliczka, przejęła niektóre z antysemickich uprzedzeń, częstych przy wypowiedziach duchownych katolickich dwudziestolecia międzywojennego. Na przykład w 1936 roku pisała przy „Prosto wraz z mostu”: „Żydzi są dla osób istotnym jak i równiez strasznym niebezpieczeństwem rosnącym wraz z każdym dniem. Obsiedli nas jak jemioła próchniejące drzewo”. Jej wypowiedzi do dziś dnia przywoływane są przy kontekście przedwojennego antysemityzmu.

Jej postawa zmieniła się jednakze w czasie okupacji, kiedy stanęła na czele Frontu Odrodzenia Lokalny, tajnej strukturze katolickiej. W czasie okupacji redagowała też periodyk „Polska żyje”, była autorką „Dekalogu Polaka”, kodyfikującego postepowanie wobec Niemców.

To Zofia Kossak Szczucka jako 1-a z pierwszych polskich intelektualistów dostrzegła tragizm losu rodzimych Żydów. Przy sierpniu 1942 roku, tuż po rozpoczęciu likwidacji warszawskiego getta, Kossak opublikowała słynny protest, po którym pisała: „W ghetcie warszawskim, zbytnio murem odcinającym od świata, kilkaset tysięcy skazańców czeka na śmierć. (… ) Kto milczy w obliczu mordu – okazuje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ów przyzwala”. Pisarka przedstawiając dramatyczny los Żydów wezwała Polaków do zajęcia jednoznacznego posady. „Protestujemy, kto z nami tego protestu nie wspiera, nie jest katolikiem” – napisała. W identycznej broszurce znalazły się jednakze zdania, że Żydzi są i pozostaną wrogami Lokalny, że nienawidzą Polaków wiecej niż Niemców. Spowodowały one, że sluzace do Zofii Kossak-Szczuckiej przylgnęła wyrok „antysemitki, która pomagała Żydom”.

Z opinią tą nie zgadza się Władysław Bartoszewski, który podczas okupacji współpracował z pisarką. „Ona w zadnym wypadku nie była antysemitką. Kobieta była żarliwą katoliczką, fundamentalną, bo tacy wtedy byli w Polsce katolicy przedsoborowi. Pochodziła z liberalnej, artystycznej rodziny Kossaków, uczęszczała do Szkoły Sztuk Pięknych, bratanica Wojciecha, wnuczka Juliusza. To nie zaakceptowac było środowisko antysemitów. Miała jedną badz dwie wypowiedzi w czasie walki, że +Żydzi są politycznymi wrogami Polaków, ale to nie oznacza, że my możemy być bierni, gdy oni giną+” – mówił Bartoszewski przy 2008 roku na zebraniu poświęconym pamięci Kossak-Szczuckiej, przypominając, że pisarka została uhonorowana tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Pod koniec września 1942 r. pod patronatem Delegata Rządu ukonstytuował się Komitet Pomocy Żydom im. Konrada Żegoty (nazwany później tymczasowym). Jego przewodniczącą została właśnie Zofia Kossak-Szczucka. Do komitetu weszła także z przedramienia środowisk demokratycznych Wanda Krahelska-Filipowiczowa oraz reprezentanci mniejszych partii m. in. Związku Syndykalistów Polskich. Komitet zaczął działać jesienią 1942 roku próbując na bazie prywatnych kontaktów stworzyć siatkę wsparcia Żydom. Dzieki przełomie listopada i grudnia 1942 roku uznano, że potrzebna wydaje sie struktura wiecej stabilna, finansowana z budżetu Państwa Polskiego, i że należy wprowadzić do pani a przedstawicieli głównych partii politycznych wchodzących w skład koalicji rządowej. Do Rady Wsparcia Żydom obok Delegacie Rządu RP dzieki Kraj „Żegota” weszli socjaliści (PPS), reprezentanci Stronnictwa Demokratycznego, Stronnictwa Ludowego i struktury żydowskich – Bundu jak i równiez Żydowskiego Komitetu Narodowego.

„Ciekawa jest sprawa udziału w +Żegocie+ Frontu Odrodzenia Narodowego i tylko Zofii Kossak-Szczuckiej – ani partia, ani ona sama nie weszły w Porady. Co prawda współpracowali z tą organizacją działacze FOP Witold Bieńkowski i Władysław Bartoszewski, jednak jako przedstawiciele Delegatury Rządu, natomiast nie partii. Brali oni udział przy pracach założycielskich, a Bieńkowski stał się łącznikiem między +Żegotą+ natomiast Delegaturą. Powody Kossak-Szczuckiej nie są sluzace do końca zrozumiale. Z jakiejs strony optowała ona zbyt działaniami oddolnymi i spontanicznymi, z innej chciała ograniczyć działalność +Żegoty+ wyłącznie do działalności humanitarnej, nie godząc się dzieki jej upolitycznienie. Tymczasem +Żegota+ realizowała również cele polityczne” – mówił historyk Dariusz Libionka. „Żegota” działała aż do wybuchu powstania warszawskiego zapewniając azyl i środki do życia ukrywającym się uciekinierom wraz z gett. Organizacja otoczyła opieką w sumie około 3500 osób.

Władysław Bartoszewski w czasach 1942-43 pełnił rolę sekretarza pisarki, wówczas gdy pod przybranym nazwiskiem ukrywała się w Warszawie. „Używała mi do noszenia zeszytu z notatkami, który wiecznie gubiła. Ale moja osoba czułem się zaszczycony. Nalegała na to, żebym uczestniczył we wszystkich jej spotkaniach, natomiast była w czasie okupacji człowiekiem-instytucją. Zawdzięczam do niej mnóstwo cennych znajomości. Byłem w nią zapatrzony i była w tym momencie wielkim autorytetem. Była człowiekiem, dla którego Bóg jak i równiez ojczyzna to nie są hasła, to jest treść codziennego postępowania, choć kobieta nie szastała tymi słowami na co dzień” – wspominał Bartoszewski w książce „Warto być przyzwoitym”.

Za swą działalność pisarka została aresztowana poprzez gestapo. Trafiła do Auschwitz, gdzie była więziona w latach 1943-44. Swój przebywanie w hitlerowskim obozie zagłady opisała w książce „Z otchłani”. Sposród Oświęcimia została przewieziona dzieki Pawiak, skąd została uwolniona dzięki niepodległościowemu podziemiu. Powstanie warszawskie przeżyła w Warszawie, po 1945 r. została skierowana w misji Polskiego Czerwonego Krzyża do Londynu, gdzie zastał ją koniec walki.

Kossak-Szczucka jak i równiez jej drugi mąż Zygmunt Szatkowski zdecydowali się pozostać na emigracji, wydzierżawili farmę w Kornwalii, gdzie gospodarowali przez dziesieciu lat. W 1957 roku kalendarzowego zdecydowali się na powrót do panstwa i osiedli ponownie w Górkach Wspanialych.

Zofia Kossak-Szczucka jako publicystka współpracowała glównie z prasą katolicką. Zmarła 9 04 1968 r. w Bielsku-Białej, pochowana została na cmentarzu parafialnym po Górkach Wielkich. (PAP)

aszw/ ls/